Sprachen
Inhalt Wer? Über uns Termine Submissions Untermenü
« zurück

Annett Gröschner: Abgesang in der Ringbahn

Ewa Maria Slaska (2018)

Tłumaczyła na polski Ewa Maria Slaska

Kolejką wokół Berlina. Koda

Siedzę w  kolejce i jadę wokół miasta. 37 kilometrów torów oddziela Śródmieście od dzielnic wokół. Wokół miasto przemyka za oknami, ale jest też w środku. Dobre miejsce do czytania grubych książek, całowania się bez pamięci, prowadzenia nie przeznaczonych dla obcych rozmów w obcych językach, przezimowania, jeśli nie możesz spędzić zimy w domu. Mogę dokonać zdecydowanego cięcia w  tym, co robię, nie przecinając jednak niczego, bo kolejka jedzie bez przerwy wokół i wokół, a po godzinie dociera dokładnie tam, gdzie się wsiadło. Ale nie. Nigdy przecież nie wraca się dokładnie do punktu wyjścia. Z każdym okrążeniem wokół Berlina miasto się zmienia, widzi się je zatem inaczej.

Kolejka okrężna wiąże wokół Wschód z Zachodem, krzyżuje wokół Północ z Południem. Gdy w roku 1961 miasto otoczył Mur, przerwał okrąg w dwóch miejscach, między Sonnenallee i parkiem Treptow i między Gesundbrunnen a Schönhauser Allee. Dziś miasto dzielą tylko brukowe wydania gazet. Pomiędzy Schönhauser Allee a Parkiem Treptow czyta się Kurier Berliński, po drugiej stronie – BZ czyli Gazetę Berlińską. Dopiero w czerwcu 2002 roku zamknął się okrąg kolei wokół miasta, dopiero wtedy Berlin się naprawdę zjednoczył. Tak uważam.

Czytam moją ulubioną książkę
o moim ulubionym mieście

Berlin und die Berliner. Berlin i berlińczycy.

Z roku 1905.
Na końcu pytanie:

Dlaczego kochamy Berlin? Można to dokładnie przebadać. A, B, C. Jak zadanie arytmetyczne i co było do okazania. Pomyślmy jednak,

do czego może się przyczepić każdy globtrotter taki jak ty, wtedy wiesz, że Berlin powinien się wykazać z nawiązką, aby cię powstrzymać. Postaraj się określić tę nawiązkę.

Tu pierwsza próba jej sformułowania.

Czego by mi brakowało, gdyby trzeba było mieszkać gdzie indziej (ohydna myśl):

Berlina jako takiego, w ogóle i w szczegółach;

starych pijaków u Breescha i Latschenpaula i we wszystkich innych starych knajpach berlińskich;

gracji na Kastanienallee i dziwek na Oranienburger,

wysztafirowanych panienek w kolejce do Berghainu;

domu ze spiczastym dziobem przy Ostkreuz;

poetki Elke Erb jeżdżącej na rowerze po Weddingu;

dziesiątków tysięcy ludzi dopingujących swoją drużynę czyli Union;

punków na Aleksie, nie licząc psów;

jeziora Müggelsee po sezonie i widoku na jezioro Wannsee z poddasza

Literarisches Colloquium pod koniec kwietnia, gdy jachty po raz pierwszy po zimie wciągają żagle;

Centrum Studiów Berlińskich i wszystkich innych archiwów;

krzaków czarnego bzu nad kanałem Friedrichsgracht i dziedzińca zamkowego bez zamku;

skaterów przy pomniku Polaków;

kina na Friedrichshainie po ostatnim seansie filmowym;

lotniska Tegel o bladym świcie widzianego z porannego samolotu z Nowego Jorku;

porannego pociągu z Królewca, kończącego bieg na dworc Lichtenberg;

rozgwieżdżonego nieba latem nad jeziorem Weissen See i miękkiej ciepłej wody w jeziorze;

samolotów kłębiących się jak ryby na niebie;

zapachu lasu koło więzienia Tegel;

mrukliwego kierowcy w nocnym autobusie numer 22;

Gerda i Elisabeth na ulicy Kurta Tucholskiego, Robinsona w tramwaju, który krzyczy głódgłódgłód i Feixa zblazowanego artysty na cmentarzu, który nawet leżąc już w grobie, jeszcze obrzucał turystów obelgami;

wieczoru 26 grudnia na Ku’dammie;

mostu górnokładowego czyli Oberbaumbrücke dniem i nocą;

zaspanego pasażera w niebieskim kombinezonie o czwartej nad ranem w poniedziałek w kolejce wokół miasta;

chłopców arabskich dyskutujących o jebaniu w dupę o czwartej nad ranem w niedzielę  w kolejce wokół miasta;

kolejki okrążającej miasto w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara;
i zgodnie z ruchem wskazówek zegara;

pizzy w Brot and Rosen, falafla w Maroush, Chicken Curry w Asia Tiger i Palak Panir w Hufeland;

tajemniczej parceli Immanuelkirchstraße 14, gdzie pochowano cztery trupy i po bombardowaniu miasta nigdy ich nie znaleziono;

dzielnicy bud zwanej Scheunenviertel, kiedy wyglądała, jakby wojna się dopiero skończyła, i gdzie na fasadach kamienic wciąż widać było ślady jej dawnych mieszkańców;

gruzów Bunkerbergu w parku Friedrichshain;

ciszy między fasadami starych domów tuż przed Bożym Narodzeniem, kiedy nowi berlińczycy pojechali do siebie, żeby odwiedzić mamę;

zapachu ostatnich pieców węglowych;

stoiska z przyprawami na targu nad kanałem Landwehry;

knajpy Babel o czwartej nad ranem, kiedy porządni ludzie śpią i popiół wysypuje się z przepełnionych popielniczek;

restauracji Walden podczas koncertu Bolszewickiej Orkiestry Dętej;

knajp takich jak Koepi, Knaack, Franz i nie zapomnijmy też o SO36;

kina na świeżym powietrzu przed Galeriami Narodowymi, tą starą, i tą nową;

mostu Fryderyka w piątek o 9 zanim zacznie się najazd turystów, i mostu Admirała, gdzie gra muzyka;

zmęczonych ludzi czekających przed Urzędem Pracy na Westendzie;

światła na berlińskich obrazach Konrada Knebla;

bzów na cmentarzu komunalnym na Gotlindestrasse;

tarasu na dachu w Teatrze an der Parkaue czyli na parkowej polanie;

kolorowych liści na podwórkach jesienią;

kasztanów, wiązów i innych zagrożonych roślin;

placu Savigny‘ego o szóstej rano, kiedy spacerują tam lisy;

oddechu kolejki miejskiej i metra, wydech, wdech;

Oranienstrasse na całej długości i z całym inwentarzem;

rosyjskiego supermarketu na Landsberger Allee, gdzie na zakupy przychodzą kobiety ubrane w futra z norek;

dzielnicy Prenzlauer Berg bez snobów i straszydeł;

tramwaju M10 niezależnie od pory dnia i nocy i wszystko jedno gdzie;

stoiska z lukrecją na targu na placu Käthe Kollwitz i tylko tego;

gazomierza na Schönebergu;

Dworca Głównego czyli Hauptbahnhof z daleka;

bulwaru nad Szprewą w dzielnicy rządowej latem;

placu Magdeburskiego w niedzielne popołudnie;

Reichstagu, który wciąż jeszcze jest zapakowany;

prawdziwych wschodnich bułek na placu Arnswaldskim;

wróbli w Tierparku i lemurów trójpalczastych w Zoo;

cypla na końcu półwyspu Stralau z widokiem na Wyspę Miłości i elektrownię;

całkowicie zarośniętego diabelskiego młyna i dinozaurów w nieczynnym parku rozrywki Plänterwald;

elektrowni Klingenberg w jasne zimowe popołudnie;

zamarzniętej zatoki Rummelsburg z łyżwiarzami,

Berlina, który nie chce być Nowym Jorkiem, Paryżem i Monachium;

planu miasta, planu metra i planu kanalizacji;

Ogrodu Wypędzonych w Muzeum Żydowskim, gdzie wydaje się, że człowiek traci grunt pod nogami;

basenu Oderberg wypełnionego wodą;
wielkiego zbiornika wodnego bez wody;

śladów po Murze, bez muru, bez zabudowy;

Berlina, który nie chce być hipsterski i ma dupie locations;

Berlina, który jest kreatywny i nie meczy o tym jak koza na każdym rogu;

Berlina, który całkiem dobrze sobie radzi bez złotego łańcuszka i bez kasy;

widoku Wieży Telewizyjnej z północnego odcinka kolejki;

zachodu słońca w biotopie, jakim były dworce Anhalt i Gleisdreieck;

Placu Poczdamskiego przed tym, zanim go zabudowano;

prywatnego klubu na Kreuzbergu w piątek;

doniczki amarylisa w zniszczonych pracą rękach małej Wietnamki na Greifswaldskiej;

Rixdorfu w Boże Narodzenie i starego miasta w Kopanicy wczesną jesienią;

wsi Lübars w stojącym letnim powietrzu;

ulicy Owocowej, gdy nazywała się jeszcze Owocowa a nie Komuny Paryskiej;

śladów po pociskach na tynku narożnego domu nad Kanałem Miedzianym;

wspomnień emigrantów o Berlinie mieście świateł i długich nagich nóg;

stawu na osiedlu Podkowy czyli Hufeisensiedlung w Britzu;

widoku na północ z góry Kreuzberg;

nabrzeży Szprewy, jeszcze nie zabudowanych;

cmentarza miejskiego Dorotheenstädtische Friedhof wieczorem po zamknięciu;

Berlina widzianego ze statku;

wietnamskiego targu Dong Xuan na Lichtenbergu czyli Jasnej Górze;

ruin ambasady greckiej w Tiergarten;

bliźniąt syjamskich w formalinie w Muzeum Medycyny;

schodów w Nowym Muzeum;

widoku na  Oberbaumbrücke ze statku kąpielowego na Szprewie rano o ósmej;

widoku ośnieżonej kolonii ogródków działkowych Raj;

i wszystkiego, o czym zapomniałam.

 

Übersetzt ins polnische von Ewa Maria Slaska

≡ Menü ≡
Startseite Inhalt
Termine Submissions
Autor_innen Übersetzer_innen Moderator_innen
Über uns Partner Galerie
Kontakt Blog Facebook
Festival 2016 Events Presse