Sprachen
Inhalt Wer? Über uns Termine Submissions Untermenü
« zurück

Za

Marek Maj (2017)

Za twoją szarość i muzykę,
Realne łzy i słodki likier,
Za niedospaną twą poranność,
Za umiar marzeń i zachłanność,
Za żar nagości,
Sukienek dumę i ciepełko
I niezmącony dar mądrości,
Za moc wszelką,
Za twych image i smak sałatek,
Za czas, co całkiem obok przebiegł,
Za nieswarliwość na ostatek
I za ciebie.

Gdzieś pomiędzy niebo, a dachy,
Wolną ciebie uniosę stąd,
Zabrzmią nam Mozarty i Bachy,
W poprzek galaktyk przejdzie prąd
Otwierając wszechświat przed tobą
Bogactw pełen mądrych, jak noc,
Ramion twoich mało, by objąć,
Ust zabraknie, by znaleźć głos …
Gdzieś pomiędzy niebem, a miastem,
Dzieje nasze toczą się w rytm
Samych dobrych tej zimy następstw,
Znów przebiśnieg będzie nam kwitł,
Znowu pyska da nam nasz roczek
Dobry tobą, jak gdyś tu szła
Nienazwana, tamtym poboczem,
Więc może też chciałbym mieć psa …
Gdzieś spomiędzy nieba, a prawdy
Wydobywam ciebie do cna
Uwielbiając w sposób niejawny
Niepoważne słowa o snach,
Więc dlatego ciebie i niebo
Napotykam, co spojrzę wzwyż,
Co rozrzucę myśli swe gdzie bądź,
Nawet wtedy, gdy cała śpisz…

≡ Menü ≡
Startseite Inhalt
Termine Submissions
Autor_innen Übersetzer_innen Moderator_innen
Über uns Partner Galerie
Kontakt Blog Facebook
Festival 2016 Events Presse